Dla firmy usługowej ta różnica robi się dotkliwa dokładnie wtedy, kiedy zaczyna iść dobrze. Im więcej rezerwacji przechodzi przez cudzą platformę, tym więcej płacisz za klientów, których i tak już masz. Strona na własnej domenie odwraca ten układ.
Co tak naprawdę znaczy własna strona
Znaczy, że domena jest zarejestrowana na ciebie, u twojego rejestratora, i zostaje twoja także wtedy, gdy się z nami pożegnasz. My tylko kierujemy ją na stronę. Rozpoznajemy większość rejestratorów i pokazujemy krok po kroku, które wpisy DNS wkleić, żeby nie zgadywać.
Znaczy też, że twoja poczta pozostaje twoja. Adres w rodzaju kontakt na twojej domenie działa tak jak działał, u dostawcy, którego wybrałeś. Nie przejmujemy skrzynki i nie robimy z niej powodu do zostania.
Katalogi dają ruch, ale ustalają warunki
Nie mamy nic przeciwko katalogom branżowym ani mediom społecznościowym. Fryzjerka, która ma tam komplet zapytań, dostaje z nich realną robotę i szkoda byłoby z tego rezygnować. To po prostu kanał, a nie dom.
Problem zaczyna się przy skali. Prowizja od każdej rezerwacji rośnie razem z obrotem, algorytm zmienia się bez uprzedzenia, a opinie zebrane przez trzy lata zostają tam, gdzie były. Najzdrowsza jest kombinacja: bądź w katalogu i miej własny adres, na który sprowadzasz stałych klientów.
Twoje dane zostają twoje
W Plus 149 €/mies. masz rejestr klientów i newsletter na własnej liście. To nie jest baza wypożyczona od platformy, tylko dane, które możesz wyeksportować, kiedy zechcesz.
Nie budujemy zamków na wyjściu. Rezygnacja oznacza, że zabierasz domenę i treści, a nie że zaczynasz wszystko od zera. Uważamy, że firma zostaje wtedy, gdy jej się to opłaca, a nie dlatego, że nie ma jak wyjść.
Zarządzany hosting: masz stronę, nie serwerownię
Własna strona nie oznacza własnego serwera. Zarządzany hosting jest w każdym planie: serwery, monitoring i utrzymanie są po naszej stronie, ty nie instalujesz niczego i nie masz numerów wersji do pilnowania.
Certyfikat HTTPS wystawia się i odnawia automatycznie, więc kłódka w pasku adresu po prostu jest. Co noc powstaje kopia zapasowa i co noc automat testuje jej odczyt, bo kopia, której nikt nie próbował wczytać, niczego jeszcze nie gwarantuje. Aktualizacje i łatanie luk to nasze zadanie, nie twoje.
Kiedy własna strona nie jest pilna
Jeśli dopiero zaczynasz, masz dwóch klientów miesięcznie i wszystkich z jednego źródła, to własna strona nie zbawi ci roku. Wtedy lepiej dopracować ofertę i zdjęcia niż budować dom, do którego nikt nie zagląda.
Warto natomiast wcześnie zająć samą domenę z nazwą firmy, żeby nie okazało się, że zajął ją ktoś inny. A kiedy zaczniesz zauważać, że ci sami ludzie wracają i pytają o terminy, to jest moment na własny adres, a nie wcześniej.