Największa zmiana nie dotyczy wygody, tylko zachowania. Termin opłacony to termin, który klient traktuje poważnie, a niezapłacona rezerwacja bywa luźnym planem, który w piątek okazuje się nieaktualny.
Zapłata przy rezerwacji zmienia zachowanie klientów
Puste okienko w grafiku kosztuje dwa razy: nie zarobiłeś i nie przyjąłeś kogoś innego. Najdotkliwiej czuje to fizjoterapeuta z godzinnymi wizytami i salon fryzjerski w sobotę.
Gdy klient zostawia płatność albo zaliczkę przy rezerwacji, rezerwacja przestaje być bezkosztowa i liczba nieodbytych wizyt spada. Nie musisz przy tym pobierać całej kwoty. Często wystarczy część, żeby termin nabrał wagi.
Pieniądze idą na konto twojej firmy
Płatności obsługuje twoje własne konto Stripe, założone na twoją firmę. Wpłaty trafiają bezpośrednio do ciebie, a nie do nas, i to ty widzisz każdą transakcję u siebie.
Nie pośredniczymy w wypłatach i nie pobieramy prowizji od twoich rezerwacji. Klient płaci kartą i tymi sposobami płatności, które są popularne na twoim rynku, zgodnie z tym, co masz włączone na swoim koncie.
Oferty z pozycjami kosztowymi i stroną akceptacji
W Pro 199 €/mies. przygotujesz ofertę z rozpisanymi pozycjami kosztowymi, na przykład wyceną sprzątania po remoncie z podziałem na okna, kuchnię i podłogi.
Klient dostaje link do publicznej strony akceptacji: widzi wycenę, akceptuje ją i od razu może zapłacić. Zamiast wymiany maili i pytania, czy oferta jeszcze aktualna, masz jedną stronę, na której sprawa się domyka. Do tego dochodzi dosprzedaż w rezerwacji, czyli propozycja dodatkowej usługi tuż przed potwierdzeniem.
Bezpieczeństwo i hosting, na których to stoi
Strona, na której ktoś zostawia dane i płaci, musi mieć szyfrowane połączenie. Certyfikat HTTPS wystawia się i odnawia automatycznie, więc kłódka w pasku adresu jest zawsze, a nie po twoim przypomnieniu.
Zarządzany hosting jest w cenie każdego planu. Serwery, monitoring i utrzymanie prowadzimy my, aktualizacje i luki bezpieczeństwa też są naszą robotą, a nie twoją listą zadań na wieczór.
Każdej nocy powstaje kopia zapasowa, której odczyt jest zaraz potem sprawdzany przez automat. Przy stronie, która przyjmuje pieniądze, to różnica między zabezpieczeniem a nadzieją.
Kiedy przedpłata zaszkodzi
Nie każda branża na tym zyskuje. Stolarz, który najpierw jedzie obejrzeć wnękę, nie ma czego pobierać przy zgłoszeniu, a żądanie zaliczki przed rozmową odstraszy część klientów.
Podobnie przy usługach, w których zakres ustala się dopiero na miejscu. Wtedy lepiej działa zgłoszenie w formularzu, a płatność pojawia się później, przy ofercie. Warto też pamiętać, że nie każdy klient chce płacić z góry, więc czasem sensowniej pobrać część kwoty niż całość.