Strona internetowa dla agencji reklamowej z portfolio i wyceną
Twój lejek sprzedażowy ma dokładnie dwa elementy: realizacje, które ktoś przegląda, i jedno spotkanie, na którym wszystko się rozstrzyga. Cała reszta to pisanie wycen wieczorem, kiedy klient napisał, że chce rebranding, ale o budżecie nie wspomniał ani słowem.
Strona na twojej własnej domenie, SSL, hosting i nocne kopie zapasowe są w każdym planie. Od 49 € do 199 € miesięcznie netto.
Trzy rzeczy, które zjadają czas w agencji
Każda z nich wygląda na drobiazg. Razem to jest jeden dzień w tygodniu, którego nikt nie fakturuje.
Życzenie zamiast briefu
Przychodzi wiadomość, że firma chce odświeżyć markę i zrobić nową stronę. Bez branży, bez terminu, bez jakiegokolwiek rzędu wielkości budżetu. Ty odpisujesz, umawiasz się, jedziesz, rozmawiasz godzinę.
Dopiero pod koniec tej godziny okazuje się, że mówicie o zupełnie innych pieniądzach. Rozmowa o budżecie musi być pierwsza, a odbywa się ostatnia.
Każda wycena od zera
Projekt identyfikacji to co innego niż kampania, a kampania to co innego niż sesja zdjęciowa. Za każdym razem rozpisujesz zakres, etapy, liczbę poprawek i to, co jest poza zakresem, żeby potem nie było rozmowy o czwartej wersji logotypu.
Robisz to w edytorze tekstu, wysyłasz jako plik, i nie wiesz nawet, czy ktokolwiek to otworzył.
Portfolio siedzi w prezentacji
Najlepsze rzeczy, jakie zrobiliście, są w pliku, który wysyłacie mailem po pierwszej rozmowie. Człowiek, który szuka agencji o dwudziestej trzeciej, nigdy tego pliku nie zobaczy, bo najpierw musiałby napisać.
Na stronie stoją trzy przykłady sprzed czterech lat, bo dodanie nowych wymaga kontaktu z osobą, która to kiedyś stawiała.
Cztery rzeczy, które robią różnicę w agencji
Wszystkie sprowadzają się do tego samego: rozmowa o pieniądzach ma się zdarzyć na początku, a nie po godzinie jazdy.
Spotkanie umawiane z tej samej strony co realizacja
Ktoś ogląda projekt, który zrobiliście dla piekarni, i pod nim ma przycisk, żeby umówić rozmowę. Nie wraca do zakładki kontakt, nie szuka adresu, nie odkłada tego na jutro.
W formularzu pytasz o to, o co i tak pytasz na pierwszej rozmowie: branża, termin, zakres i przedział budżetu.
Wycena rozpisana na pozycje, akceptowana kliknięciem
Koncepcja, wykonanie, poprawki, przygotowanie do druku. Każdy etap to osobna linia z własną kwotą, więc klient widzi, gdzie leżą pieniądze, i może zrezygnować z jednej pozycji zamiast negocjować całość w dół.
Dokument otwiera się pod własnym adresem, a ty widzisz, kiedy został otwarty i kiedy zatwierdzony.
Statystyki odwiedzin bez banera zgód na wejściu
Widzisz, które realizacje ludzie faktycznie oglądają i z których stron przychodzą na formularz. Bez śledzenia osób i bez okna, które trzeba kliknąć, zanim zobaczy się cokolwiek.
Dla agencji to podwójnie użyteczne, bo to samo pytanie zadają wam klienci o swoje strony.
Rejestr kontaktów i wysłanych wycen
Zapytania z formularza lądują w jednym rejestrze, razem z wyceną, która do nich poszła, i datą jej akceptacji. Nie w skrzynce jednej osoby i nie w arkuszu, który ktoś przestał uzupełniać w kwietniu.
To lista, po której da się wrócić do klientów sprzed dwóch lat z propozycją odświeżenia.
Tak może wyglądać wasza lista usług
Nazwy i stawki ustawiacie sami. Sens jest w tym, że przy każdej pozycji od razu widać, czy to praca na godziny, cena od czy indywidualna wycena.
Usługi grupujecie w kategorie, na przykład marka, cyfrowe i produkcja, każda z własnym cennikiem.
O co pytają agencje, zanim się przeniosą
Bo własna strona jest zawsze ostatnia w kolejce i zwykle stoi na czymś, czego nikt już nie aktualizuje. Tutaj dodanie realizacji zajmuje kwadrans i nie blokuje projektu, za który ktoś płaci.
Od 49 € do 199 € netto, w zależności od wybranego planu. Domena zostaje wasza, a hosting, SSL, nocne kopie zapasowe i wsparcie techniczne są w każdym planie.
Kolory, typografia i układ sekcji są do ustawienia, a każdą treść zmieniacie klikając w ołówek na samej stronie. Portfolio i tak decyduje o wrażeniu bardziej niż cokolwiek innego.
Tak, płatność za zatwierdzoną wycenę idzie przez wasze własne konto Stripe, więc pieniądze trafiają bezpośrednio do was. Dotyczy to zarówno zaliczki, jak i całej kwoty.
Nie, obecną witrynę można zaimportować, a treści i opisy realizacji przechodzą do nowej. Potem układacie je po swojemu i dopisujecie to, czego brakowało.
Ktokolwiek z zespołu, bo zmiany robi się bezpośrednio na stronie, bez dostępu do kodu. Nowa realizacja to zdjęcia, kilka akapitów i zapisanie, a nie zgłoszenie do kogokolwiek.
Więcej branż
- FotografowiePakiety do rezerwacji, wesela na wycenę.
- Biura rachunkoweZapytania z liczbami, których potrzebujesz.
- Kancelarie prawneSpotkanie doradcze z podaną ceną.
- Konsultanci ITPierwsze spotkanie do rezerwacji, umowa po wycenie.
- Zakładanie i pielęgnacja ogrodówOględziny wiosną, pielęgnacja przez cały rok.
- Wycinka i pielęgnacja drzewZdjęcie i dane w formularzu przed wyjazdem.
- Wszystkie branże
Zróbcie wreszcie własną stronę
Opiszcie agencję i wrzućcie kilka realizacji, a kreator ułoży z tego pierwszą wersję z portfolio, usługami i formularzem, który pyta o budżet. Układ i teksty poprawiacie potem sami.
Strona na twojej własnej domenie, SSL, hosting i nocne kopie zapasowe są w każdym planie. Od 49 € do 199 € miesięcznie netto.