Strona internetowa dla wycinki drzew ze zdjęciem w zgłoszeniu
Połowa zleceń to spokojna robota na pustej działce, a druga połowa to świerk oparty o dach po nocnej wichurze. Jedno i drugie trzeba zobaczyć przed podaniem ceny, tylko że przy drugim dzwoni dwadzieścia osób tego samego ranka.
Strona na twojej własnej domenie, SSL, hosting i nocne kopie zapasowe są w każdym planie. Od 49 € do 199 € miesięcznie netto.
Trzy rzeczy, przez które ta robota się korkuje
Nie chodzi o piły ani o ludzi. Chodzi o to, co się dzieje między telefonem a wyjazdem.
Po wichurze wszystko naraz
W nocy przeszła nawałnica i od szóstej rano telefon nie milknie. Dzwoni ktoś, komu topola leży na garażu, i ktoś, komu odłamała się jedna gałąź nad chodnikiem. Obaj mówią, że to pilne, i obaj mają rację ze swojego punktu widzenia.
Ty stoisz pod podnośnikiem i nie masz jak posegregować tych zgłoszeń w głowie, więc jedziesz do tego, kto zadzwonił pierwszy, a nie do tego, gdzie naprawdę jest niebezpiecznie.
Zdjęcie z telefonu i pytanie o cenę
Przychodzi jedna fotografia zrobiona z okna kuchennego, na której drzewo wygląda na średnie, i pytanie, ile to będzie kosztować. Ze zdjęcia nie widać, co stoi po drugiej stronie, gdzie idą przewody ani czy da się podjechać podnośnikiem.
Odpisujesz, że musisz zobaczyć na miejscu. Część osób odpada właśnie w tym momencie, bo ktoś inny rzucił kwotę bez oglądania.
Pytanie o urząd wraca przy każdej wycince
Czy trzeba zgłaszać, czy potrzebne jest zezwolenie, ile to trwa i kto ma to załatwić. Odpowiadasz na to przy niemal każdym zleceniu, zwykle stojąc już przy drzewie, i za każdym razem musisz zaczynać od pytania, czy działka jest prywatna, czy firmowa.
A jeśli klient wywnioskuje z rozmowy, że nic nie trzeba, i okaże się inaczej, to problem wróci do ciebie.
Cztery rzeczy, które ustawiają kolejność
Wszystko po to, żeby wyjeżdżać tam, gdzie jest robota, i żeby najczęstsze pytanie miało odpowiedź, zanim ktoś zadzwoni.
Zgłoszenie ze zdjęciem, obwodem pnia i dojazdem
Formularz pyta o to samo, co ty przez telefon: ile drzew, jaki gatunek, co stoi w pobliżu, czy jest miejsce na podnośnik i czy trzeba usunąć drewno. Do tego dwa albo trzy zdjęcia z różnych stron.
Po wichurze taka lista pozwala w kwadrans ustalić, gdzie jechać pierwszym kursem, zamiast oddzwaniać po kolei do dwudziestu osób.
Odpowiedź o zgłoszeniu i zezwoleniu, napisana raz
To pytanie zasługuje na własne miejsce na stronie, bo pada zawsze. Wpisujesz raz, czym różni się zgłoszenie od zezwolenia, od czego zależy próg i dlaczego przy działce firmowej sprawa wygląda inaczej niż przy prywatnej.
Od tego momentu ludzie dzwonią już wiedząc, o co pytać w gminie, a ty nie tłumaczysz tego stojąc w błocie.
Wycena rozbita na to, co naprawdę kosztuje
Ścinka to jedna pozycja, zrzucanie sekcjami przy budynku druga, frezowanie pnia trzecia, a wywóz drewna i zrębków czwarta. Klient widzi, gdzie leżą pieniądze, i sam decyduje, czy zostawia sobie drewno na opał.
Zatwierdza to kliknięciem pod własnym adresem, więc masz zapisaną datę zgody, zanim wjedziesz sprzętem.
Rejestr adresów, do których już jeździłeś
Każde zgłoszenie ze zdjęciami i wyceną zostaje przypisane do adresu. Jeśli na tej samej posesji stoi jeszcze pięć takich samych świerków, wiesz o tym za dwa lata, kiedy przyjdzie kolejna wichura.
To także lista do jesiennego przypomnienia o przeglądzie drzew przy domu, zanim zacznie wiać.
Tak może wyglądać twoja lista usług
Nazwy i stawki są twoje. Chodzi o to, żeby przy każdej pozycji stał rodzaj ceny, który nie zobowiązuje cię do kwoty podanej bez obejrzenia drzewa.
Usługi grupujesz w kategorie, na przykład wycinka, pielęgnacja i prace po wichurze, każda z własnym cennikiem.
Pytania, które padają przy niemal każdej wycince
To zależy od tego, kto jest właścicielem, po co drzewo jest usuwane, jaki to gatunek i jaki ma obwód pnia mierzony na ustalonej wysokości. Osoba prywatna usuwająca drzewo na własne potrzeby zwykle składa zgłoszenie do gminy, a przedsiębiorca występuje o zezwolenie.
Najlepiej dokładnie tak: że progi i procedura różnią się w zależności od gminy oraz obwodu pnia, że rozstrzyga urząd właściwy dla adresu i że warto sprawdzić to przed umówieniem terminu. Treść piszesz sam, więc możesz ją dopasować do gmin, w których pracujesz.
Ustalasz to sam i zapisujesz wprost na stronie oraz w wycenie, w osobnej pozycji. Wielu wykonawców przygotowuje dokumenty za klienta i to jest rzecz, za którą można policzyć osobno.
Cztery plany, od 49 € do 199 € miesięcznie netto. W każdym jest hosting, SSL, nocne kopie zapasowe i strona pod twoją domeną, a wsparcie prowadzimy po angielsku.
Zgłoszenie ze zdjęciami i lokalizacją da się przejrzeć w kilkanaście sekund, a rozmowę telefoniczną trzeba odbyć całą. Przy dwudziestu sprawach w jeden poranek to jest różnica między porankiem a południem.
Można ją zaimportować, żeby teksty i dane kontaktowe nie przepadły. Potem zmieniasz treść klikając w ołówek bezpośrednio na stronie, także z telefonu, siedząc w aucie między zleceniami.
Więcej branż
- Zakładanie i pielęgnacja ogrodówOględziny wiosną, pielęgnacja przez cały rok.
- Wynajem domkówRezerwacja bezpośrednia, bez prowizji dla nikogo.
- Sale weselne i konferencyjnePrezentacja sali rezerwowana na jej własnym kalendarzu.
- Firmy budowlaneWyceny z pozycjami kosztów, akceptowane online.
- HydraulicyTelefon alarmowy odciążony przez ceny i FAQ.
- ElektrycyStała cena za drobne, wycena za ładowarkę.
- Wszystkie branże
Ustaw stronę przed sezonem wichur
Opisz, jakie prace wykonujesz i w jakich gminach pracujesz, a kreator złoży pierwszą wersję ze zgłoszeniem, cennikiem i miejscem na odpowiedź o formalnościach. Potem poprawiasz to sam, prosto ze strony.
Strona na twojej własnej domenie, SSL, hosting i nocne kopie zapasowe są w każdym planie. Od 49 € do 199 € miesięcznie netto.